Przetrwalnik pospolity i skrzypce

Autor: Rosa ***, Gatunek: Poezja, Dodano: 19 sierpnia 2013, 22:23:56

Przecież nie powiem ci, że jest źle,

zresztą, zawsze było. Jestem człowiek witruwiański,

wszystko w idealnych proporcjach, oprócz życiorysu.

Nadmiary traum, a jeśli chwile spokojne, 

to już koniecznie - mickiewiczowskie lilie.

 

Rozmawiamy na łące, w sadzie, przy herbatce,

wygrywając na skrzypcach imiona oprawców.

 

Życie to cierpienie, przyzwyczajamy się z wolna,

aby tylko nic się nie udało, bo potem drobne potknięcie

grozi już złamaniem karku.

 

Pełzamy w bezpiecznym ekosystemie,

gdzie błoto zapewnia miękki upadek

na pysk. Bez smyczka.

Komentarze (9)

  • a życie jest takie piękne

  • bywa

  • wystarczy, że masz odrobinę niefartu, gen alkoholizmu uaktywnił się akurat u Twojego rodzica, lub coś innego i już wiesz, jak śmieszne jest zdanie "życie jest piękne"; chwilę lub lata całe później, zależy od inteligencji emocjonalnej, którą Ci zatłukli w dzieciństwie, uczysz się szeroko uśmiechać i mówić "I`m fine, thanks";)))

  • i tylko oczy zachowują wyuczoną ponurość, więc niepokoisz niektórych wrażliwszych niespójnością uśmiechu i spojrzenia, ale generalnie jest cool, he he

  • Och, no to dlaczego coś w tym wierszu jest fajnego, na przekór? Nie wiem co, może lekko wisielczy humor, może te lilije, autoironia - a może czuje się, ze pela znakomicie daje sobie radę na tej łące, przy muzyce koników polnych i zrzędliwych skrzypiec, przy herbatce - wszystko na swoim miejscu, przed kolejną katastrofą :DDD

  • Coś fajnego jest na przekór, bo wychodzisz, zamykasz drzwi i przed Tobą całe to nieznane, które bywa pociągające, jak zakatarzona skrzypaczka, lub co gorsza zasmarkana saksofonistka, a w zasadzie wszystko jedno, bo nic nie działa na człowieka równie fajnie, jak rozszczepienie osobowości ;)

  • zastanawiałam się jeszcze nad tym, co napisałaś " już wiesz, jak śmieszne jest zdanie "życie jest piękne"; chwilę lub lata całe później, zależy od inteligencji emocjonalnej, którą Ci zatłukli w dzieciństwie, uczysz się szeroko uśmiechać i mówić "I`m fine, thanks";)))

    No ja nie wiem, mam odwrotnie, i tak, jak najbardziej się objadalam, czytając wspomnienia o głodzie, najbardziej czuję życie w zetknięciu się ze śmiercią, tak każda kolejna katastrofa, z której jakims cudem uda mi się jeszcze wywinąć, ozywia moje przekonanie, że życie jest piękne, i wtedy mowię, wcale nie wytresowana, ale z najszczerszym przekonaniem: "I`m fine, thanks"
    Może niektórym się wydaje, że życie to wata cukrowa, którą ktoś im złosliwie nadgryza :DDD - nic bardziej mylnego. Życie to szajs, kupa nieszczęścia i walka od urodzenia. A w przerwach od tych wszystkich pandemii i plag, w przerwach jest po prostu cudowne, aż do utraty głowy!

  • Podoba mi się. Ale dlaczego napisałaś "Jestem człowiek witruwiański"?
    Chociaż niektórzy luzaccy oratorzy używają czasem takiej formy, żeby słuchano ich wypowiedzi z przymrużeniem oka, myślę, że w tym wierszu lepiej byłoby napisać "Jestem człowiekiem witruwiańskim".
    Oczywiście - niekoniecznie. Tak tylko pomyślałam:)

  • Życie jest piękne - tą pięknością jaką miał film Zycie jest piękne, i ten wiersz. Jest to piękność szczególna, słodko-gorzka z przewagą goryczy, jednak. Trzeba dojrzałości, żeby to zrozumieć, trzeba talentu - żeby wypowiedzieć. Tu - Tak. Jest dobrze chociaż jest źle.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się