Nalewka z konformisty

Autor: Rosa ***, Gatunek: Poezja, Dodano: 02 września 2012, 22:16:08

Przyłączyłem się do grona.

Winogrona. Wisiałem na gałązce,

dyndałem kiedy trzęśli, spadłem, kiedy zrobiło się

gorąco. Jestem soczysty i okrągły jak inne.

I pestki cnoty utraciłem, odkąd czekam

na randkę ze spirytusem.

 

Tylko mnie cukier uwiera,

kiedy tak leżę pozbawiony szypułki

i nasiąkam obcymi wpływami.

Komentarze (10)

  • Baaardzo dobry wiersz. I tytuł świetny.

    • . .
    • 02 września 2012, 22:49:41

    Poproszę o jedno jędrne gronko, nie będzie mu źle w bieliźnie jedwabnej. Żartuję, Autorko.
    A wiersz ładny,świeżutki.

    Dobrej nocy.

  • Bardzo dobry. Smaczny.

  • :)

  • ja poproszę o dwa jędrne
    będzie do pary:))

  • Basiu dziękuję:)

    Pani Saro brzmi kusząco ;)

    Pawle cieszę się.

    Olu nawet cztery pary ;)

    Pozdrawiam Państwa i dziękuję, że popieracie przemysł nalewkarski, w dobie wciąż wzrastających akcyz przepisy babć przydadzą się jak znalazł. Tylko, żeby cukier już nie drożał :)))

  • :)

  • Fajny wiersz. Trochę nawet wpisuje się w moją ostatnią lekturę. Dostałam od kol. książkę Lucyny Ćwierczakiewiczowej (wg wydania z 1885 r.) "Jedyne praktyczne przepisy konfitur, różnych marynat, wędlin, wódek, likierów, win owocowych oraz ciast". A oto fragment jednego z przepisów:

    "Sok żurawinowy ze śniegiem.
    Żurawiny przemarznięte pomieszać ze śniegiem i utłuc drewnianym wałkiem, przetrzeć przez sito, a następnie przecedzić przez płótno rzadkie..."



  • Małgorzata Sochoń

    :)

  • Jarek dzięki za czytanie i uśmiech:)

    Małgosiu dzięki, muszę Ci powiedzieć, że coś jest na rzeczy z tą Ćwierczakiewiczową :)

    Pozdrawiam

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się