Kluska

Autor: Rosa ***, Gatunek: Poezja, Dodano: 22 listopada 2012, 14:21:19

Proszę się odsunąć, właśnie zjadłem kluskę.

Teraz będę rozmawiał o poważnej poezji.

A niepoważną niech się zajmą

kabareciarze – najwięksi cwaniacy literatury,

żerujący na najprostszej potrzebie

pustego śmiechu w sali

pełnej po  brzegi.

 

Może pan też zje kluskę?

Będziemy się lepiej rozumieli

w naszej dyskusji o emocjach i środkach

na przeczyszczenie

szuflad.

Komentarze (34)

  • ;))
    He he, fajne.

  • To fajnie :)

  • Roso*** - trochę trąci frustratynką - zamierzone ?

  • Frustratynka? Nie, raczej skecz kabaretowy, w każdym razie z przymrużeniem oka ;)

    • Ola ;)
    • 22 listopada 2012, 15:24:06

    Metapoetyka już sama w sobie jest bardzo ryzykowna, bo - nie oszukujmy się - nudna. Autor wtedy zwykle gada sam do siebie. Czytelnika (który nie zajmuje się pisaniem) nic to nie obchodzi.

    ''kabareciarze – najwięksi cwaniacy literatury,
    żerujący na najprostszej potrzebie
    pustego śmiechu w sali
    pełnej po brzegi.'' - ten fragment dyskwalifikuje (w moich oczach) wiarygodność tekstu. Opisuje jednotorowo i jednowymiarowo. Płasko. Co z fenomenem, że komikom najczęściej dokuczają depresje? Co z faktem, że to co śmieszy, często dla wypowiadającego jest smutne. Co jeśli chęć wywołania śmiechu to tyko maska?

    Druga cząstka faktycznie pachnie, jak to Snei ciekawie określił, frustratynką.

    Tekst do przeczytania i zamknięcia strony. Niczym mnie nie zaciekawił - ani w warstwie językowej, ani fabularnej, ani semantycznej. Szkoda.

  • Polemizowalbym z moja przedmowczynia. Fragment o kabareciarzach jest w sam raz. Wiekszosc z nich tak wlasnie zeruje. Sa co prawda kabareciarze wybitni, ale o nich tak samo trudno jak o wybitnych w innych dziedzinach. To absolutnie nie jest frustratynka, a kluseczka jest zabawna. Przeciez nie kazdy wiersz musi sie wglebiac w niezrozumaile dla nikogo rozwazania o braku sensu egzystencji.

    • Ola ;)
    • 22 listopada 2012, 15:38:42

    Nie napisałam, że musi. Nie napisałam też, jak działa ''większość'', bo co to właściwie znaczy?
    I co zabawnego widzi pan w tym tekście? Może coś przeoczyłam.

  • Jesli Pani nie chce zjesc kluseczki, nic zabawnego Pani nie zobaczy. Po prostu. Jak dziala wiekszosc kabareciarzy? Dokladnie tak, zerujac na najpodlejszych zrodlach dowcipu. Czy to tak trudno zrozumiec?

  • Dziękuję za ciekawą wymianę zdań pod moim tekstem, nie chciałabym wiersza bronić, jeśli sam się nie obroni, niech ginie :)))

    • Ola ;)
    • 22 listopada 2012, 15:52:34

    Skąd u pana taka łatwość w generalizowaniu? Nie rozumiem tego. Może to nie moja sprawa.

  • Co do komikow, jest w Stanach osobny kanal telewizyjny poswiecony stand-up comedy. Nie generalizuje, to jest po prostu wniosek potwierdzony empirycznie. A w Polsce, dawniej, bo nie wiem jak teraz, czyz Smolen i Pietrzak nie byli na poziomie intelektualnym, ktory okreslic mozna jako zenujacy?

    • Ola ;)
    • 22 listopada 2012, 16:00:23

    Pan ich znał prywatnie [poza sceną], żeby osądzać poziom intelektualny?
    Płonna dyskusja. Szkoda, spodziewałam się więcej.

  • Ni i wlasnie, rozdela Pani wielka chmure, po to tylko by na koniec znizyc sie do wycieczek osobistych i obelg. Dlatego ani przez moment nie wierzylem w te Pani gornolotne propozycje dotyczace uzdrowienia portalu; chorobe trzeba zawsze najpierw leczyc w sobie. Nie zawiodlem sie i z tego powodu jest mi przykro.

  • Nie, nie musze nikogo znac osobiscie aby oceniac poziom dowcipu czy poziom wiersza. Z tym musi sie chyba Pani zgodzic?

    • Ola ;)
    • 22 listopada 2012, 16:14:25

    Jestem bardzo ciekawa, kto tu kogo obraża.
    Zadałam konkretne pytanie. Pan rzuca ogólnikami, atakami i... własnymi nadinterpretacjami. Trochę to śmieszne. Nie można śmiać się cały czas. Powtarzam: płonna dyskusja. Życzę dystansu.

  • Z calym szacunkiem, opowiada Pani bzdury. Na Pani konkretne pytania odpowiedzialem. Niczego nie nadinterpretuje. Jezeli tylko Pani ma racje, to rzeczywiscie dyskusja jest plonna.

  • fajny
    lekko napisany bez nadęcia i celnie trafia w okolice szuflad

  • dzięki, nie ma to jak strzelić sobie w szufladę ;)

  • Ta kluska wprowadza do wiersza element absurdu. Kontrast między kluską a poważnym wywodem peela o poezji, mnie śmieszy.

  • Studentka do wykładowcy:
    Proszę zatrzymać plus dla siebie, mi wystarczy piątka ;)

  • Kluska smakowita i na ciepło i na zimno,w drugim czytaniu równie dobra!

  • Cieszę się, że smakuje :)

  • ciekawy:) Jak tekst kabaretowy:) Polska jest wg. mnie zagłębiem kabaretu:) Mamy kilka grup, które naprawdę trzymają klasę. Wśród nich Limo, może nie mój ulubiony, ale tutaj, w skeczu zw. z literaturą. Fajnym:
    http://www.youtube.com/watch?v=ISGLd-UYAnc

  • Dzięki:)

    Ja lubię tych z kabaretu Mumio (tych co robili reklamy Plusa)... genialni.

  • "Proszę się odsunąć, właśnie zjadłem kluskę.
    Może pan też zje kluskę?"
    trochę się wyklucza, ale rozumiem, że dotyczy różnych panów bądź pań. Rosa gdybyś polecała 'śląską' byłoby cudownie!
    Wątpliwe by kluska czyniła kogokolwiek lepszym, bardziej ośmiesza, choć zależy KTO ją połknął.
    pozdrawiam

  • Kluska śląska, czy pyza poznańska? Kto da więcej ? :)))

    Zaraz tam ośmiesza, dodaje powagi :D
    Wykluczanie pozorne, oczywiście, że dotyczy różnych osób. To pierwsze może być nawet do tłumu. ;)

  • fajne, prosze o wiecej klusek

  • a może być makaron świderki? :)

  • O, Mumio to i mój ulubiony:)

    A czy masz może, Roso, tomik Dariusza Basińskiego "Motor kupił Duszan"? Bo jeśli nie, to na pewno ucieszysz się, że zacytuję tu jakieś ciekawe wiersze z tej książki. Zaraz poszukam.
    O:

    Z rozdziału "Kolosalny marzyciel"

    kolorowy wiatrak z potłoczonej porcelany
    klei Mariusz Obrożny
    on się nie okręci ten wiatrak
    on tylko chłodny jest przez samo wyglądanie

    Z rozdziału "Dziecko uratując"

    Krystian nie jest chłopakiem
    zwyczajnym
    on rano to jest o siódmej
    codziennie
    poi muchy szklanką wody
    czasami się topią
    czasami szczęśliwe kręcą młynki
    koło lampy
    Krystian jest bardzo zainteresowany

    Z "On ma dobrą relację on ona":

    w autobusie słuchała wyznawania
    spalinowo
    ona zakochana
    na zakręcie
    i bardzo

    to on ją zaprasza
    na przystanek
    półpusty
    na porozmawianie
    cichsze

    Z "Uważnie bardzo w zupę patrzy"

    on zjadając nie słyszy jedzenia
    bo ona mu śpiewa
    nie śpiewaj mówi
    bo nie słyszę jedzenia.

    I jeszcze z "Kolosalny marzyciel"

    a na chodniku nocnym leży
    tyle rzeczy i nie plwocin ani papier
    raczej cenne zgubienia
    gdyby je zsumować
    zdecydowanie parę wywrotek na świat jak nie więcej
    ale jeżeli komuś wypada to może nie potrzeba

    Uff:)
    Miłej lektury:)

  • W 2009 Basiński dostał za tę książkę Silesiusa w kategorii debiut roku.

  • Nie Małgosiu, nie mam tego tomiku. Dzięki za cytowane fragmenty. Przeczytałam z przyjemnością i z uśmiechem :)

  • Bo wybrałam najładniejsze:)

  • Bardzo mi miło Małgosiu :)))

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się