ACTA w grząskiej sprawie
Komentarze (13)
-
- Krzysztof Kornak
- 17 lutego 2012, 18:53:31
To ACTA w tytule psuje wszystko. Mariannę lubię, która jest dla mnie przykładem genialności w poezji, prawdziwym. Nota bene jest to utwór Staszka Staszewskiego, ojca Kazika.
-
- Rosa ***
- 17 lutego 2012, 18:57:18
Dziękuję za komentarz, ACTA w tytule może psuje, ale zostaje, gdyż wydaje mi się, że tak być musi:)
pozdrawiam -
- Krzysztof Kornak
- 17 lutego 2012, 19:01:44
Nie musi. Czy w tytule Marianny jest coś o polityce Francji i Rosji?
-
- Rosa ***
- 17 lutego 2012, 19:03:04
Ale ja się aktualnie upieram przy swoim zdaniu, ponieważ jestem w afekcie i nie widzę tego, o czym Pan do mnie rozmawia. O ile ujrzę kiedyś to co Pan, niechybnie usunę paskudę z tytułu, ale swoje musi odleżeć.
-
- Damian S
- 17 lutego 2012, 19:05:27
Krzysztof ma rację... Poza tym mnie nie zatrzymał, osobiście wolę w wiadomościach o ACTA posłuchać:} Pozdrawiam
-
- Rosa ***
- 17 lutego 2012, 19:07:14
Całkiem prawdopodobne Damianie:), ale ja nie jestem tego pewna. Nazwijmy, że mam zaćmienie, które mnie nie opuszcza. Dzięki za ślad czytania.
pozdrawiam:) -
- Krzysztof Kornak
- 17 lutego 2012, 19:09:33
Wierzę, może naiwnie, w uniwersalny charakter dzieł typu literackiego. "Marianna" została napisana jako opis wzajemnych relacji francuzów (Marianny - od tego ich symbolu) podczas strajków studenckich i komunistów z zewnątrz (ciotka Idalia). Ale nie napisał tego wprost więc można interpretować ją na gros sposobów, choć oczywiście główny trop jest najwyraźniejszy. I to jest dobre. Twój tekst podobniem mógłby mieć uniwersalniejsze znaczenie, gdyby nie wyraźne zaznaczenie w tytule i dwóch pierwszych wyrazach.
Wyrazy. -
- Czëa *
- 17 lutego 2012, 19:11:23
No niestety nie podoba mi sie ten wiersz
-
- Rosa ***
- 17 lutego 2012, 19:14:40
Panie Krzysztofie co racja to racja. A gdyby tak zmienić na: "Sprawa grząska ACTA i gąska" ? Już nie mogę zmienić, bo czas minął, ale tak mi przyszło do głowy...
cyklopata 11 - dziękuję za komentarz i pozdrawiam -
- Maciej Kłodziński
- 18 lutego 2012, 00:33:38
Tak, z pewnością, wolność jest zagrożona, a śpiewając "Mariannę" po pijaku na ulicy z pewnością ryzykujemy kazamaty. Oto parodia poezji zaangażowanej w najczystszej postaci!
-
- Rosa ***
- 18 lutego 2012, 10:33:40
Dziękuję za dający do myślenia komentarz.
-
- Aleksandra Opalińska
- 18 lutego 2012, 12:29:15
fakycznie Roso cofasz sie o lata świetlne
coraz gorzej niestety -
- Rosa ***
- 18 lutego 2012, 12:33:37
Cieszę się, że Ci sprawiłam przyjemność, Aleksandro. Kiedy ja się cofam, Ty błyszczysz coraz jaśniej ;)
Pozdrawiam:)