Widzę ciemność, słyszę tykanie zegara i wielkie mam z tym problemy;)
Kiedy się boję, gaszę światło i udaję, że mnie nie ma, kiedy to nie pomaga, łykam proszki na odwagę. Czasami je wypluwam w odruchu wymiotnym, bo rzeczywistość zastana bywa ciężkostrawna.



Komentarze (3)
Wypad do pubu na pifko lub drineczka/ do kina jest dobrym środkiem na ciężkostrawną rzeczywistość;) Polecam!:)
Dzięki Tomek, na te trudne czasy potrzeba mi tylko nowej wspaniałej prosto z paczki, opiekunki do dziecka:)
Ps. Bo dotychczasowa olała mnie i dzieci moje szerokim sikiem z dnia na dzień:/
To niech spada na szczaw, pipa jedna!;) I żeby jej kolejne dzieci spać nie dawały za to, co Tobie uczyniła!:)
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się